poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Doda przekłada ślub!!

Doda przekłada ślub. Jak dowiedzieliśmy się z portali plotkarskich powodem jest choroba mamy Dody. Pani Wanda Rabczewska choruje na NOWOTWÓR!!

Życzymy jej w takim razie wszystkiego co najlepsze, a przede wszystkim ZDROWIA!! ♥♥♥


Pozdrawiamy!! 

wtorek, 28 lipca 2015

GŁOSUJEMY NA "NIE PYTAJ MNIE"!!

KOCHANI!! Głosujemy na "Nie pytaj mnie" jako przebój lata RMF FM 2015!! DO DZIEŁA !! 
Pokażmy wszystkim, że Doda wcale się nie skończyła, a powróciła na szczyt!! 

czwartek, 2 lipca 2015

Doda - NIE PYTAJ MNIE

Od niedawna na youtube jest najnowsza piosenka Dody pt "Nie pytaj mnie." Wakacyjny kawałek w bardzo krótkim czasie osiągnął pół miliona wyświetleń, niestety pojawiły się komplikacje, które usunęły te wyświetlenia. 

Mamy jednak nadzieję, że fani to naprawią i już za niedługo będzie milion wyświetleń! 

Wam zostawiam sam singiel do oceny!! :) 




Pozdrawiamy!! 

wtorek, 23 czerwca 2015

Doda powraca!!!!

Doda powraca z nową piosenką. Premiera już niebawem!!!!!



 Doda właśnie szykuje nowy utwór pt. "Nie pytaj mnie." Premiera zapowiedziana została na 26.06.2015!! Szykuje się WIELKA impreza i WIELKI powrót królowej. 

W piątek ma pojawić się również teledysk. Czekamy z niecierpliwością. 

Artystka na swojej oficjalnej stronie zapowiada imprezę i, że będzie  wyglądać na niej wspaniale!!!! 
Ponadto zachęca do udziału w wydarzeniu PREMIERA NOWEGO SINGLA DODY !!! 


Też czekacie na premierę?? Jak myślicie, będzie kolejny hit? 


niedziela, 24 maja 2015

Nowości od Dody- przeczytajcie koniecznie

Doda mistrzyni kontrowersji, która ma na swoim koncie naprawdę wiele sukcesów. Są to nagrody,a także duża ilość sprzedanych płyt oraz wiele fanów w Polsce jak i za granicą. Piosenki od lat hulają na listach przebojów. 

Gwiazda nie daje o sobie zapomnieć. 
Właśnie szykuje nową trasę koncertową, która ma promować jej najnowszy singiel pt. "Riotka". Trasa ma nazywać się "Riotka Tour". Doda chce aby jej koncerty były bardzo wysokiej jakości. Dlatego już teraz przygotowuje się do otwarcia trasy. Przymierza oryginalne stroje, które zostały zaprojektowane przez bardzo zdolnych ludzi w Polsce, a także ćwiczy swój głos u najlepszych. Ponadto artystka chce pokazać coś innego niż dotychczas, chce pokazać coś czego w Polsce jeszcze nie było. Ma być wielkie show i przede wszystkim zabawa-komentuje. Królowa już kilka razy z rzędu udowodniła nam, że jest najlepsza i nikt nie może się z nią porównać. Czekamy na efekty pracy i życzymy samych sukcesów! 


Tekst: Agnieszka Malinowska 

piątek, 22 maja 2015

Wywiad ostatnia część

Czułaś, że ta druga strona chce zabłysnąć dzięki tobie i twojemu sukcesowi? 

W trakcie trwania relacji nigdy się nad tym nie zastanawiałam. Pewne rzeczy widziałam dopiero po zakończeniu. 

Przed chwilą dostałaś Sms-a od swojego chłopaka Emila i powiedziałaś,że on jest wyjątkowy. 

On jest faktycznie zupełnie inny niż moi dotychczasowi faceci. Mamy duzo wspólnych cech miedzy innymi poczucie humoru, on mnie potrafi zdetonowac swoim dowcipem. Znalazł na mnie sposób. 

To jest miłość od pierwszego wejrzenia? 

To bardzo dziwna historia, kiedyś ją może opowiem, ale jeszcze nie teraz. Taka historia nie zdarzyła się chyba nikomu. Mnie nie, jemu też nie i nie znam żadnej innej osoby, która przeżyłaby coś takiego. Nie umiem powiedzieć czy to był grom z jasnego nieba, czy uczucie, które się sączyło, bo było i to i to. 

Myślisz, że to miłość na całe życie? 

Nie chcę o tym mówić, niczego zapewniać na łamach prasy. Nauczyłam się żyć sama ze sobą. Od 16 roku zycia zawsze byłam w jakimś związku i przez to pozwoliłam sobie uwierzyć w największą głupotę świata, że bez związku nie umiem żyć. Uzależniłam, swój komfort życia od tego czy mam partnera. A po paru miesiącach bycia samej okazało się, że świetnie mi się żyje bez stałego związku, mało tego-potrafię być jeszcze szczęśliwsza, a nawet zaczęłam patrzeć z politowaniem na związki, w których ludzie się męczą, duszą ale są dla samego bycia razem. Doceniłam moją wolność i spokój. Zrozumiałam, że do tego żeby być szczęśliwym w związku, najpierw trzeba się nauczyć być szczęśliwym z samym sobą. I w momencie kiedy zrozumiałam, że nie chcę mieć teraz nikogo, że jest mi super, właśnie pojawił się on! (śmiech) 

Kiedy zostawałaś wieczorami sama ze sobą i wyłączałaś telefon, gasiłaś światło, zamykałaś oczy to o czym myślałaś? 

Pamiętaj, że ja połowę życia spędzam w hotelach i wtedy zawsze myślę o tym żeby nie buczała klimatyzacja, żeby nie było obok wesela, żeby pijacy lub dzieci nie krzyczały, żeby rolety nie przepuszcały światła. To są moje mysli przed snem. 

I kiedy klimatyzacja nie bucz, pijący nie krzyczą, a rolety są superszczelne, to...

...zamykam oczy i myślę o samych pozytywnych chwilach. Na przykład że sobie mieszkam w jakimś pięknym domu na Kostaryce. Albo, że za 10 lat hoduję papaje w swojej posiadłości. Afirmuje swoją fantastyczną, bogatą przyszłość. 

Nigdy nie roztkliwiłaś się nad sobą, że jesteś taka biedna taka walcząca z tymi ludzmi i swiatem? 

Nie, ja się z tego śmieję. Nawet gdy myślę, że sama walczę o wszystko, to zaraz przychodzi druga myśl ze robię to bardzo efektywnie, czyli muszę być niesamowita! Poza tym na ziemie sprowadzają mnie spotkania z ludźmi, których los potraktował okrutnie. I myślę wtedy ze nie mam powodów do użalania się nad sobą. Bardzo doceniam to, co mam. 

A gdy zostajesz ze swoim męzczyzna w swoim domu, to jaką jesteś dla niego kobietą? 

Mój mężczyzna mówi, że jest bardzo szczesliwy,bo ma mnie taką jakiej nie ma mnie nikt inny. I to jest prawda bo takiej nie znają mnie nawet rodzice. A dla przyjaciół jestem jeszcze inna. Każdy ma taką Dodę na jaką zasłużył. 

Lubisz zajmować się domem sprzątać, porządkować, układać? 

Nienawidzę tego! Na szczęście nie muszę tego robić. Moje pielęgnowanie ogniska domowego polega na zapewnieniu wspaniałej, fantastycznej atmosfery! 

Byłabyś fantastyczną mamą, bo dzieci bardziej niż dwudaniowych obiadów i czystych podłóg potrzebują świetnej atmosfery w domu. 

Nie jesteś pierwszą osobą, która mi to mówi. Moja matka też to powtarza. Ale ja konsekwentnie staram się wszystkim wytłumaczyć, że tak jak nie może być dwóch gwiazd w domu, tak samo dziecko nie może mieć dziecka, a ja ciągle mam za dużo dziecka w sobie, by zdecydować się na potomka. Jeszcze nie czuję tego żebym mogła i chciała przekazywać swoje mądrości dzieciom i zajmować się nimi. 

Czym chciałabyś jeszcze siebie zaskoczyć? 

Chciałabym zachować spokój i harmonię. Tylko tyle bo jestem bardzo nadpobudliwa, dużo jest we mnie burzy, przemyśleń i dramaturgi. Dlatego w moim najnowszym teledysku, choć wszyscy mówią, ze jest najlepszy w mojej karierze, bo pełen klasy i kobiecości i tak nie omieszkałam, bujać się na wielkim koniu na biegunach całkiem nago. Można powiedzieć, że pazurki te same, ale właścicielka jakby inna. 

Czyli koniec ze skandalami? 

Nie. Bo skandale nie wynikają z tego, że jestem zwichrowana pasychicznie, tylko z tego, że od dziecka mówię to co myślę. Tego nauczyli mnie rodzice. Zyję jak wolny człowiek, nie daję się wkładać do szufladki, zastraszać. To nie jest bycie skandalistką, to jest bycie wolnym człowiekiem. Prostolinijnym, szczerym, bezpośrednim. Mnie nikt nie zastraszy zawsze powiem to co uważam. Skandaliści to są alkoholicy, narkomani, prostytutki, faceci którzy mają miliony romansów czy kobiety, które zdradzają swoich mężów. Ja przez 15 lat swojej kariery tego nie zrobiłam, więc nie uważam się za skandalistkę. Uważam się za wolnego człowieka. 

Rozmawiała: Anna Hernik-Solarska
Zdjęcia: Marek Straszewski 

PS. Przepraszam za długą nieobecność! już do Was powracam!! :) 

niedziela, 22 marca 2015

Doda Grazia Wywiad

Czy w ramach uciszenia zgiełku faktycznie zaproponowałaś w sądzie Agnieszce Szulim ugodę? 

Nie, to nie prawda ona kłamie. Czekamy teraz na kolejną rozprawę. 

Udało ci się spojrzeć na tę sprawę z większą wyrozumiałością? 

Pomijając pewną dozę dezaprobaty z większą litością patrzę na osoby bez honoru. 

A złości nie czujesz?

Nawet gdy się na kogoś złoszczę staram się to z siebie wyrzucić i zrobić wszystko aby więcej do tego nie wracać. Podobnie mam z zemstą. Jeśli chcesz się zemścić to zrób coś szybko i zapomnij. Nie chciałabym tracić życia na planowanie zemsty. Tym bardziej ze im mocniej kogoś lekceważę, tym szybciej zła karma do niego wraca. 

A zazdrość? bywasz zazdrosna o faceta? 

Rzadko jestem o nich zazdrosna. A jeśli zaczynają mi dawać powody do zazdrości nie podsyca to automatycznie mojej miłości, tylko uruchamia krytyczne myślenie zaczynam czuć zniesmaczenie i odsuwam się. Mnie bardzo łatwo zrazić. Oddaję wszystko co mam najlepsze, ale jeśli zobaczyłabym ze mam powody do zazdrości to już mnie nie ma w tym związku. 

Twoi mężczyźni byli z zupełnie różnych bajek.

Zupełnie inni, z innych środowisk. Oczywiście jeden klucz był...

Jaki?

Przez bardzo długi czas lubiłam mężczyzn niekonwencjonalnych, zwariowanych, profesjonalistów w swoim fachu, łamiących stereotypy, niekoniecznie grzecznych. 

Wspólnym minownikiem, aż do czasu obecnej twojej miłości był show-biznes. 

To prawa. I to jest moja najlepsza decyzja jak dotychczas, że mój obecny mężczyzna jest spoza show biznesu. Szkoda, że wcześniej na to nie wpadłam. Ale miłość nie wybiera. Zakochujesz się i koniec bierzesz wszystko na klatę. 

Co przeszkadza dwóm osobom z show biznesu stworzyć związek? 

Jest konkurencja, pewien rodzaj zazdrości. Ja jestem osobą bardzo dowartościowaną nie zazdroszczę nikomu i niczego. Wiem, że sama na wszystko zapracowałam i  że mam to co chcę. Ale wiem też, że dwie osoby z show biznesu pod jednym dachem to nie dobry układ. 


wtorek, 17 marca 2015

Wywiad Grazia part IV

A czy oprócz spraw materialnych troszczysz sie o sprawy duchowe? Czy jest jakaś intymna część Doroty Rabczewskiej, która powoduje,że czujesz się bogatsza jako człowiek? 

Dużo takich przemyśleń, wartości dodanych zbieram, kiedy pomagam innym. Na przykład wtedy gdy jeżdżę do szpitali, do chorych dzieci, kiedy udzielam się charytatywnie, a robię to naprawdę często. Dobrze czuję się z tymi ludźmi, których odwiedzam. Niektórzy mówią, że trudno im odwiedzać chorych, zwłaszcza chore dzieci bo czują się po takich spotkaniach wyssani. Ja tego tak nie odczuwam. Po takich działaniach czuję się lepszym człowiekiem. 

Zmieniłaś się. Muzycznie też? 

Z pewnością. Do tej pory moje płyty miały przełamywać stereotypy, dostarczać kontrowersji. Czasami nawet na siłę chciałam rzucać się w oczy i w uszy. To był rodzaj mojej ekspresji. Teraz czuję zupełnie co innego i chcę się tym podzielić. 

Jak byś opisała to co teraz czujesz? 

Jeżdżąc niedawno po mieście na rowerze zauważyłam pewien napis. Zatrzymałam się przy nim na 15 minut. To był jeden z tych momentów, które mogą zmienić życie. Ten napis głosił: "Człowiek rodzi się z zaciśniętymi piąstkami, jakby chciał powiedzieć: CAŁY ŚWIAT NALEZY DO CIEBIE". A umiera z rozłożonymi dłońmi, jakby mówił " Nic ze sobą nie zabieram". Kiedy to przeczytałam poczułam turbulencję w głowie- to ja haruję od 13 roku życia, wychodzę z siebie żeby komuś coś udowodnić, żeby zrobić coś ponad ten kraj, a i tak pewnie nie zostanie to docenione. Zaprzepaszczam przez to wiele cennych chwil, które mogłabym poświęcić komuś innemu czy zrobić coś dla siebie, a na końcu i tak rozłożę ręce i odejdę stąd nic nie zabierając? Oczywiście ktoś mógłby powiedzieć, że zostaną po mnie moje piosenki, muzyka, postać artystyczna. Ale to bzdura. Zawodowe spełnienie jest ważne, ale nie na tyle by zabrało rzeczy najważniejsze czyli miłość, zdrowie i rodzinę. Nauczyłam się te sprawy wypośrodkować. To jest moja lekcja życia. Bo i tak nie przewidzimy tego co ludzie pomyślą. Michael Jackson pisał piosenki o rasizmie, miłości i tolerancji, a został zapamiętany jako narkoman i pedofil. To przykre. 

Powiedziałaś, że najważniejsze jest miłość, zdrowie i rodzina. Jak dbasz o te wartości? 
Poświęcam im jak najwięcej czasu, chronię od zgiełku mojej pracy. Zmieniły się proporcje pracy do życia. 

Na dzień dzisiejszy, nie zdążę więcej. Ciąg dalszy nastąpi... miłego czytania!! :) 

sobota, 28 lutego 2015

Wywiad Grazia Part III

Nie robi Ci się smutno, kiedy myślisz o tym, że zawiodłaś się na ludziach? 
Nie. Taka jest rasa ludzka. To tak jakby było mi smutno z tego powodu, że pies szczeka. Ludzie tacy są. Naprawdę znam bardzo niewiele osób, które mają rycerski charakter,są honorowe, ale wierzę, że liczba szlachetnych osób będzie rosnąć przynajmniej na mojej drodze. (śmiech) 

Te wnioski cię nie przytłaczają? 
Nie. Martwić mnie mogą prawdziwe problemy, na przykład choroby bliskich, a nie coś takiego. Co mnie to obchodzi? 

Żyjesz wśród ludzi i dlatego może cię to martwić. 
Ale ja sama dobieram sobie ludzi, którymi się otaczam. To tak jakbym się zamartwiała, że Chiny atakują Tybet. Nie mam na to wpływu. Z jednej strony mnie to martwi, ale z drugiej strony bardziej zajmuje mnie to co ugotować z chłopakiem na obiad. 

Masz sprawdzonych wieloletnich przyjaciół? 
Tylko takich mam. Przyjaźnimy się od 10, 15 lat. To są cztery osoby. Bardzo dla mnie ważne. Cały czas jesteśmy na łączach. 

Ale mówiłaś też, że byłaś dla nich mało wyrozumiała. Znosili to dzielnie? 
Tak, bo uważają, że mam też kilka fantastycznych cech charakteru, unikatowych na tym świecie, które potrafią przysłonić to, że bywam choleryczką. 

Jakie to są cechy? 
Jestem bardzo oddana, pomocna. Za swoimi przyjaciółmi mogę skoczyć w ogień. W razie potrzeby mogłabym im oddać wszystko. Jestem szczera, honorowa i lojalna. I bardzo cenię sobie lojalność innych. Nigdy nie sprzedałabym żadnego ze swoich przyjaciół, nieistotne są dla mnie w tej kwestii żadne dobra materialne. 

A gdybyś musiała wybierać przyjaciół albo karierę? 
W życiu bym nie wybrała kariery!

To, że jesteś lojalna było widać podczas choroby Adama Darskiego, twojego ówczesnego chłopaka. Czy uważasz, ze to był moment kiedy ludzie mogli zobaczyć Twoje unikatowe cechy? 
Nie robiłam tego w celu objawienia wszystkim tych cech. Ale myślę, że nawet jeśli wtedy świat je zobaczył, to i tak o nich zapomniał. Dobre rzeczy szybko się zapomina, więc nie rozpatruję tamtej sytuacji w tych kategoriach.

Nic cię już nie rozczarowuje...
Żyję, obserwuję ludzi, zbieram coraz więcej doświadczeń i nie mogę rozczarować się tym co mnie nie zaskakuje. 

Nigdy nie popłakałaś się z powodu rozczarowania? 
Nie.

A zdarza ci się czasem płakać? 
Tak z bezsilności. Gdy nie mogę na przykład pomóc osobie, którą bardzo kocham. Albo gdy widzę cierpienie zwierząt. Wiem, że to brzmi banalnie ale tak jest. Moim słabym punktem są też starsi ludzie, strasznie mnie rozczulają.  

Dlaczego? 
To jest takie przykre, że patrząc na starszego człowieka, widzę w nim młodą, jurną, pełną życia osobę, która myślała, że zdobędzie cały świat, która powołała na ten świat dzieci i sądziła, że one podadzą jej szklankę wody, a okazało się, że na starość została sama jak palec, zgięta w pół, odliczająca te grosze skandalicznie niskich emerytur w Polsce i dni, które jej pozostały do śmierci. To smutne. 

Widzisz w tych ludziach siebie? 
Nie. Bo ja robię wszystko by się stało inaczej, żeby moja starość była inna. Chciałabym, zeby moi fani uczyli się tej zapobiegliwości ode mnie. 

CIĄG DALSZY NASTĄPI ;)